• Wpisów:9
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis:21 dni temu
  • Licznik odwiedzin:379 / 28 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Chyba umarły we mnie uczucia. Została obojętność. Nie czuje bólu ,strachu, nienawiści. Nie czuje rownież radości, miłości, potrzeby bliskości z drugim człowiekiem. Nie czuje nic. Zwykła obojętność. Olewka na wszystko i wszystkich. Nie dociera do mnie większość informacji. Nie interesuje mnie to co mówią inni , ale i ja przestałam mieć potrzebę rozmowy z kimś . Wegetuje. To dobre słowo określające mój aktualny stan.
 

 
Lubimy wspominać, rozpamiętywać, dzielić włos na czworo."Dlaczego mi się to przytrafiło ? " Po prostu przytrafiło i chuj wie dlaczego. Nie zmienisz tego.


Tego nie zmienisz , ale możesz zmienić cały szereg następnych zdarzeń. Choć też nie zawsze. Przypadek to on decyduje o naszym życiu. Niestety.
 

 
Chciałabym umieć się wyłączyć . Wyłączyć myślenie. Nie myśleć zupełnie o niczym. O tym co było o tym co jest , co będzie. Nie myśleć o nim. O jego nieobecności. O tym , że już nigdy nie będę mogła nazwać go ' mój ' . Sen. Niby dobry sposób, ale mało skuteczny. Dlaczego ? Dlatego , że on przychodzi do mnie każdej nocy. Nawet podczas małej drzemki w ciagu dnia, pojawia się. Przychodzi i jest tak realny, tak bardzo mój , że później nie mogę dość do siebie. Nie mogę otrząsnąć się i uwierzyć , że to mi się tylko śniło .

Zaczynam wariować, tak zupełnie serio.
Czy jest dla mnie jakaś pomoc ?
 

 
Nadchodzi jesień. Będą paranoje i tęsknoty.


Nadzwyczaj dobry dzień. Dobry , bo miałam kilka zajęć, które pozwoliły mi nie myśleć o tym całym syfie. Nie liczę na więcej takich dni. Cieszę z tego co jest.
 

 


Bo wierzę, że czasami musi nas spotkać dużo zła, żeby mogło nas spotkać dużo dobra. Grunt to umieć przetrwać to pierwsze i – choćby cholernie bolało – zaczekać, aż przyjdzie to drugie.


Czekam i czekam. Chyba się szybciej zestarzeje niż sie doczekam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Są takie dni kiedy " kurwa mać" to za mało.


Dziś jest właśnie taki dzień .
Ratunku .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Tęsknota.

Jedno słowo a wzbudza tak wiele emocji. Od ekscytacji do rozpaczy. Każdy kiedyś za czymś tęsknił. Na początku była to tęsknota za rodzicami. Zostawiali nas w przedszkolu czy u babciu bo musieli iść do pracy. Kiedy przyszedł czas na szkołę , tęskniliśmy za czasem kiedy nie musieliśmy do niej chodzić . Jak były wakacje to tęskniliśmy za szkołą. Może nie tyle za szkołą co za koleżankami i kolegami. Miedzy czasie pojawiały się pierwsze miłosne wzloty jak i upadki... jak były wzloty z utęsknieniem czekaliśmy na kolejne spotkanie z ukochaną osoba . Czuliśmy ekscytacje, radość z kolejnego spotkania. Kiedy był czas " upadku " rownież tęskniliśmy , ale czując ból i rozpacz. To chyba najgorsze uczucia towarzyszące tęsknocie . Poza tym jest jeszcze bezradność. Cholerne uczucie. Uczucie , które niekiedy "rozrywa" nas od środka. Tak bardzo chcielibyśmy coś zrobić , a nie wiemy co. Albo wiemy, ale to i tak niczego nie zmieni. I jak możemy sobie wtedy pomoc ? Jak możemy dać upust naszym emocjom ? Co możemy zrobić żeby nasz ból i tęsknota były mniejsze ? Nic. Trzeba czekać ? Wmawiać sobie , że czas uleczy rany ?Ze za jakiś czas będzie lepiej? Zapomnimy? Będziemy żyć innym życiem ? Nie wiem. Może i tak ale z doświadczenia wiem , ze wspomnienia wracają . Wracają i uderzają nas w twarz z taką siłą, ze nie jesteśmy w stanie się pozbierać. I od nowa zaczyna się cały ten proces wmawiania sobie tych wszystkich bzdur. Ze będzie lepiej, ze zapomnisz , ze dasz radę . Bla , bla , bla. Zapomnę , ale wspomnienia mi przypomną. Znowu dostane w twarz . Znowu upadnę i nie będę mogła się podnieść . A może ja się wcale nie podniosłam...tylko cały czas leżę ? Mam dość. Najzwyczajniej w świecie dość.
 

 
Popełniłam w życiu wiele błędów . Podjęłam wiele złych decyzji . Większości z tych rzeczy nie żałuje . Nie żałuje , bo uważam , że wszystko dzieje się po coś. Wszystko ma swój sens i drugie dno. Nawet to co złe . Każda porażka czy sukces jest po to by czegoś nas nauczyć . Zgadza się tylko od jakiegoś czasu zadaje sobie pytanie czego próbuje nauczyć mnie ostatnia moja ważna ( nie koniecznie dobra ) decyzja podjęta w życiu. Tego bym więcej tak nie robiła ? Przecież drugi raz , nie podejmę takiej decyzji bo nie będę miała okazji . Przynajmniej nie odnośnie tej samej osoby. Jak powiem , że żałuje , że chciałabym cofnąć czas to coś się zmieni ? Nie . Nie zmieni . Czasu nie cofnę , ani ja ani nikt inny. Gdybym jednak kogoś takiego spotkała. Oddałabym wszystko. Czy to przemyślałam ? Tak. Przemyślałam. Każdej nocy, każdego dnia myślałam. Myśle i myśleć będę.


Jakby ktoś znał kogoś kto potrafi cofnąć czas to proszę, dajcie znać .
 

 
Życie jest niesprawiedliwe...


Nie wierzę, po prostu nie wierzę w Boga. Nie wierzę bo na świecie dzieje się tyle złego , że w głowie się to nie mieści a on nic z tym nie robi. Przecież skoro jest Bogiem to ma prawa, moce i możliwości większe niż my wszyscy razem wzięci! Gdzie zatem jest kiedy dzieje się ten cały syf?! Gdzie jest kiedy toczą się wojny , giną niewinni ludzie ?! Gdzie jest kiedy gwałci się kobiety , małe dzieci ?! Gdzie jest kiedy własna matka katuje swoje dziecko? Gdzie jest kiedy człowiek człowieka morduje za marne parę groszy? Gdzie jest kiedy zdarzają się wypadki i ludzie giną w mgnieniu oka?! Gdzie jest kiedy najbliżsi leża na łożu śmierci i proszą o jeszcze jedna szanse. Proszą o chociażby kolejny dzień? Bo tak bardzo chcą żyć , a jakaś wstrętna niewyleczalna choroba się ich przyczepiła i nie chce odejść . Odbierając siły i zdrowie każdego dnia.Gdzie jest i dlaczego nic z tym nie może zrobić ?! Mówi się ,że wszystko w Boga rękach . Bóg Ci wynagrodzi. Bóg to Bóg tamto. Gówno prawda ! To nie Bóg decyduje tylko przypadek, los, przeznaczenie. To nie jest tak , że każdy ma coś gdzieś przypisane...każdego dnia o tym co się stanie decyduje przypadek. Każda decyzja, ruch ma wpływ na kolejne wydarzenia. Kiedy nasze decyzje , lub drogi życiowe są złe nie mamy co liczyć na dobre życie. Ale nie dlatego, że Bóg tak chce tylko dlatego ze masa poprzednik decyzji i wyborów była zła. Nie rozumiem tylko kurwa jednego . Choroby. Po co i dlaczego?! Żeby człowiek mógł docenić życie ? Można Go tylko trochę wystraszyć a nie skazywać na ciężka nieuleczalna chorobę. Skazywać jego i bliskich, bo oni cierpią razem z chorym. Jak ktoś odjebał w życiu coś bardzo złego to jestem w stanie to zrozumieć, ale karać w ten sposób dobrego człowieka ?! Za co?! Pytam za co !? Tak wiele pytań tak mało odpowiedzi. I tak wszystko się składa do krótkiego " Życie jest niesprawiedliwe "

Co mnie skłoniło do takiej notatki ?
Odejście kolejnej dobrej duszy. Tak dobrej , ze inni mogliby brać z niej przykład. Tak dobrej , że gdyby inni brali z niej ten przykład świat byłby lepszy. Dużo lepszy.
  • awatar Gość: Zgadzam się. I to właśnie z tych powodów nie wierzę w Boga. Niech inni myślą co chcą, każdy jest inny.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›